Jeśli zastanawiacie się nad wyboremszkolenia żeglarskiego to jego forma będzie pierwszą decyzją którą musicie podjąć – rejs szkoleniowy czy kurs stacjonarny na żeglarza jachtowego? Organizatorzy oferują różne opcje dlatego warto poznać charakterystykę każdej z tych form. Mamy nadzieję poniższy tekst rozwieje Wasze wątpliwości i pozwoli wybrać optymalny dla Was rodzaj szkolenia.

Wędrowny rejs szkoleniowy

Taka forma szkolenia jest najbardziej zbliżona do późniejszego samodzielnego żeglowania. Rejs szkoleniowy na żeglarza jachtowego trwa tydzień lub dwa tygodnie. W tym czasie nie tylko żegluje się na jachcie, ale też na nim mieszka. Na rejsie wędrownym przemieszczamy się z miejsca na miejsce, codziennie cumując w innym porcie. Dzięki temu mamy możliwość zobaczenia różnych porty i sytuacje, z którymi będziemy mieć do czynienia w czasie własnych rejsów.

Decydując się na taką formę warto zwrócić uwagę na pokonywane odcinki w ciągu dnia. Żeby rejs szkoleniowy był efektywny odcinki między portami powinni być nieduże i maksymalnie dostosowane do warunków pogodowych. Będziemy wtedy mieć jak najwięcej możliwości ćwiczenia manewrów i zdobywania nowych umiejętności.

Drugim elementem na który trzeba zwrócić uwagę są jachty na których odbywa się rejs szkoleniowy. Ponieważ w czasie kursu będziemy na nich spać, gotować i uczyć się powinny być wygodne i zadbane. Jednak nie oznacza to, że mają być najnowsze, największe i naszpikowane udogodnieniami. Tak jak przy nauce na prawo jazdy – zacznijmy od mniejszych jednostek, którymi łatwiej się manewruje cumuje. Z czasem i zdobytym doświadczeniem będzie można przesiąść się na „limuzyny” 😉 Warto też by jachty na których się szkolicie były jednakowe na całym kursie. Będziecie mieć wtedy możliwość wejść do innej załogi bez konieczności „uczenia się” nowego jachtu. To ważne zwłaszcza gdy Wasz rejs szkoleniowy kończy się egzaminem na żeglarza jachtowego.

Szkolenia wędrowne są intensywniejsze niż kursy stacjonarne. Dla jednym osób jest to plusem, a dla innych minusem. Na rejsach szkoleniowych nie mamy „przerwy od jachtu”. Ciągle posługujemy się nowymi określeniami żeglarskimi i przebywamy wśród osób, które tak jak my uczą się żeglarstwa. Można powiedzieć, że poza czasem szkolenia kiedy jesteśmy na wodzie i ćwiczymy z instruktorem, chłoniemy również żeglarstwo „przez osmozę”. Jeśli czujemy, że taka intensywna forma nie jest dla nas –można rozważyć kurs w formie indywidualnej. Wtedy szkolenie odbędzie w mniejszej załodze i będzie bardziej dostosowane do naszych potrzeb. Dla przykładu możemy nocować w jednym miejscu (na lądzie lub na jachcie), a w czasie dnia odwiedzić różne porty. Można też część szkolenia spędzić stacjonarnie, a część w rejsie szkoleniowym.

Kursy stacjonarne

W odróżnieniu od rejsu szkoleniowego, czasie kursu stacjonarnego na żeglarza jachtowego codziennie wypływa się i wraca do tego samego punktu. Czyli żegluje po jednym jeziorze „w tę i z powrotem”. W czasie takich szkoleń  nocleg zwykle odbywa się na lądzie, a na jacht wchodzi się tylko na czas pływania.

Wybierając takie szkolenie zwróćcie uwagę na jakim jachcie będzie się ono odbywać. Wiele kursów stacjonarnych odbywa się na małych jednostkach – otwartopokładowych jachtach (bez kabiny) lub na jachtach starej generacji. I o ile zasady żeglowania nie zmieniły się od dziesięcioleci – o tyle przeskok technologiczny jest ogromny (nowy osprzęt żeglarski, stosowane rozwiązania,  wielkości jednostek itp.). Szczerze odradzamy osobie która ukończyła kurs żeglarski na Omedze czy Nashu wyczarterowanie „z marszu” nowoczesnego, dużego jachtu. To jak przesiąść się z Fiata Cinquecento do Audi 8 czy Mercedesa S-klasy. Da się, tylko po co ten stres…?

Stacjonarnie i weekendowo

Popularną opcją kursów stacjonarnych są szkolenia weekendowe. Mają zwykle tą samą charakterystykę co opisane wyżej kursy stacjonarne przy czym uczestnicy przyjeżdżają na zajęcia w sobotę i niedzielę, a w tygodniu „żyją swoim życiem” i uczą się teorii w domu. Daje to możliwość by połączyć pracę zawodową z kursem żeglarskim oraz na spokojnie uporać się z materiałem. Trzeba pamiętać, że wracając na jacht po pięciu dniach musimy dać sobie czas na przypomnienie czego nauczyliśmy się w poprzedni weekend. W związku z tym jeśli rozważacie kurs weekendowy zamiast rejsu szkoleniowego, nie oszczędzajcie na dniach szkoleniowych. Z naszej perspektywy taki kurs powinien trwać nie mniej niż 5 weekendów przy pełnej zaangażowanej załodze kurs (9-10 dni bez opuszczania zajęć !).

Kursy stacjonarne to popularna forma proponowana przez kluby żeglarskie w całej Polsce. Nie dają one możliwości poznania różnych portów, zmiennych warunków i różnorodnych sytuacji. A co za tym idzie, często nie ma się okazji by zobaczyć jak w rzeczywistości wygląda żeglarska codzienność. Możemy to porównać do nauki jeżdżenia samochodem non stop po jednym i tym samym egzaminacyjnym szlaku. Prawdopodobnie nauczymy się go na pamięć, ale gdy przyjdzie do wyjechania samodzielnie na ulicę okaże się że po nowej trasie nie umiemy.

Kiedy zatem zdecydować się na taki kurs? Kurs stacjonarny może być rozwiązaniem dla osób, które mają potrzebę noclegu w jednym miejscu. Na przykład gdy musimy pracować wieczorami, wracać na noc do domu lub do rodziny z którą jesteśmy na urlopie. Druga sytuacja to ta gdy nie możecie pozwolić sobie na wyjazd z dala od domu, a w Waszej okolicy organizuje się wędrownych rejsów szkoleniowych. Ponadto szkolenie stacjonarne polecimy też osobom które wolniej się uczą i lubią mieć czas na „przespanie się” z materiałem.

Jeśli zdecydujecie się na kurs stacjonarny ciągły lub weekendowy zdecydowanie polecamy później wybrać się np. na wędrowny rejs szkoleniowy doszkalający na większym akwenie (Mazury zapraszają!). Będziecie mogli poznać na nim charakterystykę pływania po różnorodnym obszarze, zobaczyć inne porty oraz pożeglować na większym jachcie.

Załoga na szkoleniu

Bez względu na to czy zdecydujecie się na kurs stacjonarny czy rejs szkoleniowy zwróćcie uwagę na ilość osób w załodze. Zasada jest prosta – im mniej osób na instruktora tym więcej czasu szkoleniowego przypadnie na ćwiczenie. Nasza praktyka szkoleniowa pokazuje, że w ciągu tygodnia optymalnie szkoli się 2-3 osoby, a na dwutygodniowym szkoleniu załoga to maksymalnie 5 osób. Przy większej ilości uczestników problemem jest zrealizowanie całego programu szkolenia. Ponadto brakuje wtedy czasu by ćwiczyć manewry do poziomu pozwalającego zminimalizować myślenie i osiągnąć automatyzm pozwalający cieszyć się samodzielnym żeglowaniem.