ABORDAŻ
Róża Wiatrów
Wyszli¶my z portu gdy wstawał ¶wit
Bo bosman krótko trzymał nas
Wybrane żagle, w ładowniach proch
Na łowy ruszać czas... korsarska brać.
|
a G F C a G F a |
Czwartego dnia cel zesłał Pan
Fregatę, w niej bogactwa moc.
Już szable w dłoniach, działa odpalać czas
Na topie Jolly Roger... prowadzi nas.
Do abordażu! All hands on deck!
Za Anglię, za króla czas przelać krew
I Francuz i Hiszpan, nie ważne kto
Dzi¶ stanie na naszym kursie
Pójdzie na dno!
|
G a G a G a G a |
Trzasnęły maszty, pokład zlał się krwi±
Nasz sternik zacz±ł zmieniać kurs.
Stalowy bukszpryt z hukiem burtę ci±ł
Kapitan wydał rozkaz: Idziemy w bój!
Ładownie pełne, teraz kurs na dom
I w porcie zabaw przyjdzie czas
A gdy następny ¶miałek morsk± przetnie toń
Na swojej drodze znów napotka nas.
|