Aniele – stróżu mój,
Gdy wiatr mnie na morze wywieje,
Ty zawsze przy mnie stój.
I rano, i we dnie, i w noc,
I zawsze, gdy piany ścianą,
Ocean splunie mi w nos.
G E7
a7
D
G E7
a7
D
Trochę pewnie zgrabieją Ci ręce,
Kiedy sztorm ześle Pan Bóg,
Powiesz – Stary, gdzie masz tą butelkę,
No tę, w której trzymasz rum?
C
G E7
a7
D
Trochę będziesz się musiał namoczyć,
Trochę nałatać burt,
A wiem, nie masz nawet kaloszy
I tyle wypadło Ci piór.
C
G E7
a7
D

Aniele – dobrze wiesz,
Dla Ciebie też kubek naleję,
A potem pójdziemy coś zjeść.
I tylko przeżyjmy ten sztorm,
A potem na jakąś chwilkę
Zajdziemy na pobliski ląd.

 


      • Tylko zróbmy to całkiem spokojnie,


        Bo po co ma wiedzieć Twój szef,


        Że, owszem, bogobojnie,


        A jednak musiałem Cię nieść.

Tam zdrowo się pewnie zaprószysz
I po butelkach paru
Dasz wychodne mej duszy
Z jakąś dziewczyną z baru.

Aniele – wspominaj mnie,
Gdy Bóg mi już miękko pościele
Na kamienistym dnie.
Aniele – dobrze wiem,
Że wpadniesz tu kiedyś w niedzielę,
Lub w jakiś inny dzień.

        • Sam pewnie też się zaprószysz
          I zaśniesz pod powałą,
          A rano będzie nas suszyć,
          Zupełnie jak dawniej bywało.
    • Napomknij tam komuś o mnie

 

      Po znajomości starej

 

      I weź dla nas obu wychodne

 

      Do tamtej dziewczyny z baru.

 

 

Related Projects
    Kontakt

    Aktualnie nie jesteśmy dostępni, ale jeśli wyślesz nam maila odpowiemy tak szybko jak to tylko możliwe :)